- Błagam nie krzycz. Nic ci nie zrobię. Proszę zaufaj mi.- szeptał błagalnym tonem.
A ja nie wiem, naprawdę nie wiem dlaczego mu uwierzyłam ! Ale wiedziałam, że mnie nie skrzywdzi, wiedziałam że mogę mi ufać. Wziął mnie na ręce, biegł, poczułam jak wnosi mnie do jakiegoś pokoju i zamyka drzwi. Po chwili postawił mnie na podłodze.
- Co robisz dlaczego mnie tu przyniosłeś?
- Raczej co ty robisz chodząc o 2.00 po korytarzu ?
- Martwilam sie, bo dziewczyn nie było w pokoju, dlatego poszłam ich szukać! Co ty tu robisz pytam po raz ostatni ?
- Widziałem jak idziesz i musiałem cię zatrzymać. Tu jest niebezpiecznie.
- A ten to samo! Taa wiem już o tym internat jest pełen potworów, zombie i innych takich .
- To wcale nie jest śmieszne ! W tym internacie jest wiele niebezpiecznych ludzi i musisz trzymać sie od nich z daleka.
- Moja sprawa co będę robić. Tobie nic do tego!- chciałam krzyknąć, ale zamknął mi usta
- Proszę nie krzycz nie pozwolę, żeby ktoś cię skrzywdził - powiedział i mnie przytulił
Poczułam się wspaniale, a Marco wyglądał nieziemsko w swojej piżamę. Chociaż nie widziałam go dokładnie, bo było bardzo ciemno ale i tak wiedziałam, że wygląda świetnie. Odsunęłam się od niego i odwróciłam. Było mi strasznie zimno, a on to chyba zauważył.
-Dziękuje- powiedziałam i założyłam na siebie bluzkę, która tak pięknie pachniało jego perfumami.
Gdy się odwróciłam, zobaczyłam ze Marco ma na sobie tylko spodnie. Speszyłam się trochę i znów odwróciłam.
- No co, taki brzydki jestem ?- usłyszałam.
- Nie o to chodzi, jestem zmęczona i chcę już iść spać- powiedziałam i pociągnęłam za klamkę.
Ciągnęłam i ciągnęłam, aż w końcu urwałam klamkę.
- No świetnie, teraz to tu sobie posiedzimy- śmiał się Marco.
- Ale śmieszne, pomóż mi to otworzyć.- powiedziałam, a on nachylił się nademną i po chwili obydwoje pchaliśmy drzwi. Chciałam się odwrócić i coś powiedzieć, ale jego twarz była tak blisko mojej. I nie wytrzymał, musiał to zrobić, po prostu nie było bardziej romantczycznej chwili. Zaczął mnie całować. Na początko delikatnie, a potem coraz bardziej namiętnie, a ja oddawałam jego pocałunki. Podniósł mnie do góry, a ja objęłam go nogami i dalej się całowalismy. Po chwili oderwałam się od niego i powiedziałam:
- Nie tutaj.
- Dobrze - powiedział i dalej mnie całował .
Gdy nagle ktoś otworzył drzwi ......

Zmień wygląd! Czyta sie nie przyjemnie..
OdpowiedzUsuńSpróbuj sama przeczytać. I jeszcze zrób inny nagłówek ;)
Dzięki za wskazówki ; )
Usuń